Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Gdzie byłam, jak mnie nie było

Hej Dziewczyny! Witam Was ciepło w pierwszym w Nowym Roku wpisie na blogu. Jak mogłyście zauważyć zrobiłam sobie "urlop" od blogowania, niestety był przymusowy, bo miejsce w którym spędziłam Święta położone było wysoko w górach, a internet miał ślimacze tempo. 

W domu w Polsce zawsze mamy ogromną choinkę do samego sufitu, a w tym roku musieliśmy zadowolić się mniejszym drzewkiem. Okazało się jednak, że nawet mała potrafi dać wiele uśmiechu, w domu od razu robi się milej.
Jak możecie zauważyć śnieg leżał, ale dopiero w wyższych partiach gór. Tam gdzie mieszkaliśmy, pogoda była niemal wiosenna- śniegu ani śladu a temperatura w dzień osiągała nawet 13 stopni.
Duża, pięknie oświetlona choinka w centrum. Uwierzcie, że zrobienie przy niej zdjęcia, bez chodzących przed obiektywem przechodniów, graniczyło z cudem ;)
Jedna z piękniejszych dekoracji w oknie wystawowym. Ta urocza szopka, to miła odmiana od wszędobylskich śnieżynek i Mikołajów.

Zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na fb: https://www.facebook.com/AlfabetUrody

środa, 16 maja 2012

Szwajcaria w moim obiektywie

Aparat wreszcie do mnie dotarł, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ponieważ dzięki fotografiom mogę powspominać majówkę spędzoną w Szwajcarii, ale również (zgodnie z obietnicą) pokazać Wam ten piękny kraj widziany moim okiem a właściwie obiektywem ;) W obliczu poniższych zdjęć słowa są zbędne, dlatego zapraszam Was do oglądania i komentowania.







poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Podróże małe i duże. Majówka w Alpach.

Przez ostatnie dni na moim blogu mało się działo, mimo że byłam mało aktywna to ulubione blogi podglądałam regularnie. Powodem tego była spontaniczna decyzja o spędzeniu kilku wolnych dni w górach na południu Szwajcarii. Niemal do ostatniej chwili nie byłam zdecydowana na wyjazd, jednak kupiłam bilet, spakowałam walizkę i ruszyłam w drogę. Ostatnie dni kwietnia oraz majowy weekend spędzam w Alpach w Szwajcarii. W wspaniałych okolicznościach przyrody ładuję baterie na zbliżające się zaliczenia przedmiotów, a następnie sesję egzaminacyjną. 

Ośnieżone szczyty, kwitnące kwiaty (Szwajcaria jest w tym okresie niesamowicie kolorowa), spokój, cisza, życie bez pośpiechu, zachwycanie się przyrodą, krajobrazami i czerpanie radości z tego co mnie otacza- tak spędzam majówkę w tym roku. 
 

Widok z mojego balkonu: dookoła góry, lasy, mieszkam w miejscowości położonej wysoko w górach, jeżeli jednak zatęsknię za wielkomiejskim gwarem, jadę do miasta położonego nieco niżej, a tam jest wiele klimatycznych knajpek nad brzegiem jeziora, mnóstwo luksusowych sklepów i wiele innych atrakcji. 

 

Ciekawych Szwajcarii w moim obiektywie, po więcej fotografii zapraszam już wkrótce (ponieważ powyższe pochodzą z google).
  
Jak Wy spędzacie majówkę?

Pozdrawiam,
K :)

czwartek, 18 sierpnia 2011

Powrót z wakacyjnych wojaży!

Witam Was ponownie po przerwie!!!
Wczoraj o tej godzinie spojrzałam ostatni raz z okna samolotu na wspaniały Mediolan. Po kilku dniach zwiedzania południowej Szwajcarii i północnych Włoch, mimo wielu górskich, często męczących wędrówek wracam do Was wypoczęta, oczywiście z głową pełną nowych pomysłów.

Wakacyjny wyjazd był bardzo udany, krótki bilans: 10 słonecznych i baardzo ciepłych (czasem nawet upalnych) dni, setki zdjęć, kilka "zaliczonych" górskich szczytów, wyciszenie, nasycenie oczu zapierającymi dech w piersiach krajobrazami...bez wątpienia jest co wspominać :)

Zaraz po przylocie do Szwajcarii udaliśmy się do naszego mieszkania, a tam w pokoju na stoliku czekała na nas bardzo sympatyczna i smaczna niespodzianka- w elegancko zapakowanym pudełeczku znajdowały się szwajcarskie słodkości...

201108071539.jpg

201108071542.jpg

Mieszkaliśmy w Lugano, malowniczo położonym mieście nad jeziorem Lugano. Miasto piękne, na każdym kroku dostrzegalne jest bogactwo: luksusowe hotele, butiki, ekskluzywne restauracje oraz kasyna. Sportowe auta za setki tysięcy franków nie robią tam na nikim wrażenia- są "naturalnym" elementem krajobrazu bogatego państwa.
DSCN0207.JPG

DSCN0210f.JPG

DSCN0209f.JPG

Wszystko jest na najwyższym poziomie zaczynając od środków transportu, a kończąc na czystości miast. Włochy to już inna bajka... przekraczając szwajcarską granicę musieliśmy przesiąść się do włoskiego pociągu, który niewiele różni się od tych jeżdżących po naszych torach. Miasta piękne, ale już nie tak czyste jak u ich północnych sąsiadów, mimo wszystko byłam bardzo zadowolona z tego co zwiedziłam, bo przecież nie pojechałam im tam sprawdzać porządków :p
Niestety jest coś na co muszę zwrócić uwagę, to kurs szwajcarskiej waluty czyli franka, który obecnie jest wysoki. Dlatego jeżeli już tam pojedziecie to nie przeliczajcie cen na złotówki, bo odmówicie sobie zakupienia czegokolwiek (gałka lodów kosztuje 3 franki, czyli około 10 złotych).

Na wejściówki, jazdy kolejkami oraz pamiątki wydaliśmy sporo pieniędzy, ale to wszystko czego doświadczyłam i zobaczyłam jest warte każdych pieniędzy.
Góry są moją miłością, kiedyś uwielbiałam leżenie plackiem na gorącej plaży, ale kolejny raz przekonałam się, że aktywny wypoczynek to jest TO!!!

Zresztą zobaczcie same jak tam jest pięknie(kliknijcie na zdjęcia w celu powiększenia):
DSCN0215b.JPG

6z.JPG

6zz.JPG

DSCN0461m.JPG

6m.JPG


6p.JPG

Moi Kochani jeżeli macie możliwości podróżujcie, bo tego co zobaczycie nikt wam nie odbierze!!!

sobota, 6 sierpnia 2011

W poszukiwaniu wakacyjnych klimatów

Sielski klimat chorwackich wakacji dane mi było poczuć co roku przez kilka lat. Turkusowe morze, piękne jachty, śniadania na tarasie z którego rozciągał się widok na morze i okoliczne wyspy, chodzenie wąskimi uliczkami Trogiru oraz Splitu, słoneczne dni i ciepłe wieczory to wszystko sprawiło, że kocham ten kraj... tam wszystko jest takie spokojne, życie toczy się wolniej ludzie są bardzo życzliwi i uśmiechnięci... idealne miejsce, żeby odpocząć i naładować akumulatory na cały rok nauki lub pracy.

To wszystko jest wspaniałe, ale że lubię poznawać nowe miejsca w tym roku obraliśmy z rodziną trochę inny kierunek. Planujemy kilkanaście dni czynnego wypoczynku czyli zwiedzanie, zwiedzanie i jeszcze raz zwiedzanie. Na dobry początek północne Włochy, następnie Szwajcaria.
Pierwszym punktem naszego "planu" jest Mediolan.
Tak więc stolico mody PRZYBYWAM!!! :D

Kilka zdjęć z Mediolanu... może znajdę tam słońce, a jak nie to przynajmniej jakiś modny dodatek ;)


DuomoMilano.jpg


450px-GalleriaVittorioEmanueleII20020323.JPG


Modny_Mediolan_2838301.jpg


...oraz ze Szwajcarii, a dokładnie z Lugano- miasta w którym będziemy mieszkali. Czyż te krajobrazy nie są wspaniałe? ;)


388113_lugano.jpg


luganer_see_ferienhaus.jpg


lugano.gif


lugano.jpeg

(wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu)

Więcej zdjęć, tym razem mojego autorstwa, pojawi się na blogu już wkrótce :)

Dziękuję za miłe przyjęcie z Waszej strony na blogspocie, za czytanie mojego bloga i obserwowanie :*Mam świadomość, że tam po drugiej stronie siedzą interesujące i kreatywne osoby dla których warto pisać :) 


Powyżej odrobinka prywaty z mojej strony, napisana w przerwie dopinania walizki na której, aby się zamknęła trzeba było usiąść- lepiej się nad nią poznęcać niż ująć kilka rzeczy- coroczny przedwyjazdowy "zabieg" ;D Jutro z samego rana mam samolot do Mediolanu, nie będzie mnie kilka dni, nawet nie zdążycie zatęsknić ;) Wrócę do Was z nowa porcją zdjęć, outfitów oraz makijaży.

A jak Wy spędzacie wakacje?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...