piątek, 11 listopada 2011

Hean- odżywiamy paznokcie

W trosce o nasze paznokcie firma Hean stworzyła program pielęgnacji paznokci w którego skład wchodzi 5 odżywek i aktywny utwardzacz do paznokci. Jakiś czas temu dostałam do przetestowania dwie odżywki: proteinową oraz wzmacniającą z jedwabiem. Zawsze testowane przeze mnie kosmetyki właśnie na czas testów zastępują mi te których używałam dotychczas. Tak taż stało się tym razem, przez ponad miesiąc jedynymi odzywkami do paznokci jakie stosowałam były te od  Hean.


W dzisiejszym poście zrecenzuję obie odżywki ponieważ według mnie działają bardzo podobnie.

Coconut Proteins- odżywka proteinowa


Opis producenta:
Wygładza nierówności płytki i tworzy mocną powłokę ochronną zapobiegając przebarwieniom i łamaniu się paznokci. Zawiera mleczko kokosowe bogate w węglowodany, sole mineralne i witaminy. Substancje te działają odżywczo, nawilżająco i zmiękczająco.

Dla kogo?/ Przeznaczenie:
Odżywka do pękających, rozdwajających się paznokci.

Cena: 6,99zł/ 8ml
MOJA RECENZJA 
Moje paznokcie od pół roku są w bardzo dobrym stanie, ale mimo wszystko nigdy nie rezygnuję z używania odżywek. Nie jestem wstanie ocenić, czy odżywka zadziała na bardzo zniszczone paznokcie, ale ja na swoich również zauważyłam jej działanie. 

Opakowanie i pędzelek: 
Proste, porządnie wykonane z grubszego szkła i bardzo wygodne. Pędzelek jest dobrze wyprofilowany dwa pociągnięcia wystarczą, aby pokryć paznokieć odpowiednią ilością odżywki.

Konsystencja:
Odżywka nie rozlewa się na skórki, nie ciągnie się za pędzelkiem- wygodnie się nią maluje paznokcie.

Działanie: 
Nadaje paznokciom bardzo zdrowy odcień. Paznokcie są mocniejsze i bardzo elastyczne. Niestety nie mogłam zaobserwować czy działa na rozdwajające bądź kruche paznokcie, bo jak już wcześniej wspomniałam moje są w świetnym stanie. Odżywka jak najbardziej nadaje się jako baza pod lakier to paznokci, zauważyłam że nawet przedłuża trwałość lakieru kolorowego. Często nakładałam jej dwie warstwy i nosiłam jak lakier- w tym przypadku również sprawowała się przyzwoicie- na paznokciach bez uszczerbku wytrzymała 5 dni. 

Silky Sensation- odżywka wzmacniająca z jedwabiem


Opis producenta: 
Wzmacnia i utwardza paznokcie. Zawiera jedwab wygładzający nierówności płytki paznokcia oraz odżywcze proteiny  pszenicy. Dodatek akrylu chroni i wzmacnia paznokcie. Zapobiega przebarwieniom i łamaniu się paznokci. Optymalny efekt uzyskamy stosując regularnie. Delikatny mleczny kolor nadaje paznokciom zdrowy wygląd.

Dla kogo?/ Przeznaczenie:
Odżywka do kruchych paznokci, zapobiega przebarwieniom.

Cena: 6,99zł/ 8ml 
MOJA RECENZJA
Bardzo polubiłam tą odżywkę. Świetnie nadaje się jako baza pod ciemne lakiery, zapobiegając żółknięciu płytki paznokcia. Nałożona na paznokcie jako lakier, czyli w moim przypadku zawsze są to dwie warstwy- wygląda świetnie. Nadaje paznokciom zdrowy wygląd delikatnie je wybielając. Kiedy nie mam czasu na pomalowanie paznokci kolorowym lakierem sięgam po tą odżywkę, paznokcie po niej wyglądają bardzo ładnie, elegancko i co najważniejsze zdrowo.

Opakowanie i pędzelek: 
Dokładnie jak w przypadku poprzedniczki (patrz wyżej).

Konsystencja:
Odżywka nie rozlewa się na skórki,jest troszkę gęstsza od poprzedniczki, ale nie sprawia trudności podczas malowania.


Działanie: 
Bardzo dobrze spisuje się jako baza pod lakier kolorowy, ale ja jestem jej wielka fanką solo- lubię delikatnie wybielone pazurki, wyglądają wtedy na bardzo zadbane. Stosowana jako baza przedłuża trwałość lakieru kolorowego i delikatnie wyrównuję nierówności płytki paznokcia.

Ocena końcowa obu odżywek: 5/6
Bardzo dobre, warte wypróbowania odżywki polskiej firmy. Mi szczególnie do gustu przypadła odżywka wzmacniająca z jedwabiem, ale przy tak szerokiej możliwości wyboru jestem przekonana, że każda z Was znajdzie odżywkę jak najbardziej spełniającą jej oczekiwania. Niestety nie jestem w stanie ocenić jak działa na paznokcie w złym stanie, ale za taka cenę naprawdę warto spróbować.

 
Produkt został mi wysłany do recenzji, ale informuję iż w żaden sposób nie wpływa to na moją opinię.

środa, 9 listopada 2011

O.P.I A GRAPE FIT!


Ten OPIk przeleżał w szufladce z lakierami pół roku, choć kolor bardzo mi się podobał, nie widziałam jednak go na moich paznokciach, pięknie prezentował się w mojej małej kolekcji i nic poza tym. Dopiero kilka dni temu uświadomiłam sobie jaki popełniłam błąd nie doceniając go wcześniej. Lakier ma wspaniały lawendowy kolor, który pięknie prezentuje się na paznokciach. Niesamowicie błyszczy się i jest bardzo trwały na moich paznokciach wytrzymał aż 6 dni- lakier rekordowiec. Kolor zdobył moje serce i nie tylko zwracał uwagę koleżanek, a nawet pani w drogerii kosmetycznej zapytała co to za lakier. Mi zrobiło się niezwykle przyjemnie, a lawendowy kolor tej jesieni będzie towarzyszył mi z pewnością bardzo często  ;))


sobota, 5 listopada 2011

Pękacz lekiem na całe zło... ;)

Jak szybko i efektownie ozdobić paznokcie? Wystarczy pomalować je kolorem na który w danej chwili mamy ochotę, a później pokryć go lakierem pękającym, który tworząc niepowtarzalne pęknięcia całą "robotę" wykona za nas.  
Zwykle tak właśnie było, ale ostatnio w przypadku schnącego wieki szaraczka Wibo stało się to koniecznością. Jeszcze po godzinie lakier był miękki, ale ja nie dałam się unieruchomić na kilka godzin i szybko pokryłam szaraka pękaczem z Bell. Dzięki temu nie nabawiłam się rozstroju nerwowego z powodu nieschnącego szaraka, a cieszyłam się całkiem przyzwoicie wyglądającym mani, zobaczcie same.


Wibo Extreme Nails nr 81- piękny szary kolor i... nic więcej- schnie wieki :/
Bell Graffi Top- czarny lakier pękający z zestawu Bell Graffi Nails




Do wykonania powyższego mani użyłam (od lewej): 
- Hean Odżywka proteinowa
- Wibo Extreme Nails nr 81
- Bell Graffi Top
- Essence High Shine Top Coat

piątek, 4 listopada 2011

Rimmel Match Perfection- podkład w żelu

Lubicie nowości? Ja uwielbiam, dlatego kiedy okazało się, że mój dawny podkładowy ulubieniec nie chce współpracować od razu  postanowiłam wypróbować nowość Rimmel. Zawsze broniłam się przed podkładami w żelu, ale mój kosmetykoholiczny głos wewnętrzny podpowiadał, że muszę wreszcie to zmienić. Po miesiącu codziennego stosowania chcę się podzielić z Wami moja opinia na temat kremowego podkładu w żelu Rimmel Match Perfection.


Opis producenta
Rimmel Match Perfection Gel dzięki zaawansowanej technologii perfekcyjnie dopasowuje się do koloru cery i struktury skóry. Sprawia, że staje się ona świeża i rozświetlona.
Technologia Smart - Tone imituje strukturę skóry oraz jej karnację, dzięki czemu cera jest nieskazitelna. Zawiera ona barwniki wzbogacone kwasami aminowymi, które harmonijnie współgrają ze składnikami powierzchni skóry (stanowią w głównej mierze białka, duże i złożone cząstki zawierające łańcuchy kwasów aminowych). Pozwala to uzyskać naturalny kolor i efekt końcowy. W formule żelu znaleźć można również niebieskoszafirowe pigmenty, które niwelują żółtawy, niezdrowy odcień cery.
Rimmel Match Perfection Gel ma kremowo - żelową konsystencję, co wyróżnia go pośród pozostałych produktów z tej linii. Dzięki temu jest lekki i łatwo się rozprowadza nie pozostawiając smug.

Cena: 28zł (19,99zł w promocji)
Pojemność: 18ml

Skład: Aqua, Water, Cyclopentasilixane, Sodium, Acrylate, Sodium Acryloyldimethyl, Taurate, Copolymer, Hydrogenated, Polydecene, Sorbitan Laurate, Mica, Sodium Pca, Capryl, Glycol, Lecithin, Ascorbyl, Glucoside, Cinnamal, Tocopheryl, Dimethicone, Limoneneailylate, Buthyl Phenyl, Mathelpropional, Sapphire Powder.

MOJA RECENZJA
Kolor: 103 true ivory- to drugi po najjaśniejszym odcień w całej gamie kolorystycznej w tej linii podkładów. Kiedy pierwszy raz odkręciłam słoiczek  byłam w szoku, ujrzałam ciemny podkład, ale po rozprowadzeniu kosmetyku na dłoni gołym okiem można zauważyć jak jego odcień jaśnieje i dopasowuje się do kolorytu skóry. Po nałożeniu na twarz miłe zaskoczenie- idealnie dopasowany do odcienia skóry podkład- obietnica producenta spełniona na 100%

Zapach: Bardzo delikatny, a zarazem przyjemny.


Krycie: Lekkie. Nie przykryje większych niedoskonałości czy blizn, ale tego nie można tego od niego wymagać- nie jest to podkład silnie kryjący. Bardzo ładnie wyrównuje koloryt cery. Nie tworzy efektu maski, twarz wygląda bardzo naturalnie.

Konsystencja: Kremowy podkład w żelu. Świetnie sie rozprowadza na twarzy, ale trzeba robić to sprawnie, bo szybko zasycha. Podczas aplikacji czuć bardzo przyjemny efekt chłodzenia. Nie roluje się. Bardzo lekki podkład, niemal nie czuć go na twarzy.


Działanie/ Efekt: Podkład ładnie wyrównuje koloryt cery, nie tworzy smug i plam. Skóra po jego użyciu jest promienna, delikatnie zmatowiona (moja mieszana cera błyszczy się po czterech godzinach, po użyciu pudru efekt idealnie wyglądającej cery utrzymuje się w moim przypadku nawet 8 godzin!). Bardzo wygodnie się rozprowadza. W miejscach przesuszonych może podkreślać suche skórki, ale nie tak widocznie jak w przypadku innych podkładów. Nie podkreśla zmarszczek i nie zbiera się w załamaniach skóry.

Opakowanie: Podkład znajduje w słoiczku z plastikowym wieczkiem zabezpieczającym rozlewanie się podkładu na nakrętkę. Opakowanie jest bardzo praktyczne, w przeciwieństwie do podkładów w tubkach w tym przypadku mamy pewność, że wykorzystamy go do końca. 


Wydajność: Opakowanie wydaje się małe, ale dzięki konsystencji produkt jest bardzo wydajny.

Trwałość: Nie ściera się, nie brudzi ubrań.

Dla kogo?: Idealny dla osób zarówno ze skórą suchą jak i mieszaną (tłustym nie polecam). Sprawdzi się u osób, które nie wymagają od podkładu silnego krycia, ale cenią sobie naturalny, świeży wygląd. Podkład wyrównując koloryt upiększa skórę  nie ujmując nam ani trochę naturalności. Świetny na co dzień- upiększa nie obciążając skóry.
Gdzie kupić?: drogerie, allegro.


Ocena końcowa: 5+/6
To mój pierwszy podkład w żelu i jednocześnie jeden z lepszych kosmetyków tego typu jakie kiedykolwiek miałam w swojej kosmetyczce. Jest bardzo lekki, nie obciąża skóry, wygląda naturalnie i kryje drobne niedoskonałości- jak dla mnie jest to idealny podkład na co dzień. Bardzo go lubię i wiem, że często będę po niego sięgać.





środa, 2 listopada 2011

Vipera Fashion Powder 504

Delikatnie rozświetlona cera i rumieniec na policzku sprawiają, że twarz wygląda promiennie i zdrowo. To oczywiste, ale co zrobić kiedy cera traci zdrowy blask i wygląda na zmęczoną? Wtedy z powodzeniem można sięgnąć po puder rozświetlający. Kosmetyk ten zawiera drobinki lub pigmenty rozpraszające światło, które odbite od owych drobinek łagodzi ostre rysy i optycznie ją wygładza.

Na rynku dostępnych jest bardzo wiele kosmetyków rozświetlających, odpowiednio użyte potrafią sprawić, że twarz będzie wyglądała pięknie i zdrowo. Warto pamiętać, że kosmetyki zawierające rozświetlające drobinki uwypuklają wszelkie niedoskonałości cery. Dlatego jeżeli skóra jest problematyczna pudru rozświetlającego w żadnym wypadku nie nakładamy na całą twarz, a tylko w jej wybranych partiach. Od kilku miesięcy używam pudru rozświetlającego w kompakcie od marki Vipera i dziś chcę Wam przybliżyć ten produkt.

Opis producenta
Vipera Puder Prasowany z serii Fashion Powder, Transparentny Rozświetlający 504 z fioletowo-różowymi drobinkami.
Puder z serii Fashion Powder 504 jest to rozświetlający puder, transparentny. Pastelowe barwy, subtelność transparentności, połyskujący pyłek - stanowią o walorach tego kosmetyku. Cera promienieje odmładzającym blaskiem.

Waga: 13 g
Termin ważności: 18 - 24 miesiące
Cena: 13,36zł
 Więcej o pudrach z serii „Fashion Powder” przeczytacie tu.

MOJA RECENZJA 
Opakowanie: Pudełeczko z pudrem i osobno zapakowany puszek do jego nakładania zapakowano w kartonowe pudełeczko. Sam puder kryje się w plastikowym opakowaniu opatrzonym srebrnym napisem z logo firmy. Opakowanie jest bardzo proste bez udziwnień, chociaż ten przeźroczysty plastik atrakcyjności mu nie dodaje, wygląda nieco tandetnie.



Kolor: Posiadam odcień 504, w opakowaniu różowo- brzoskwiniowy. Na skórze podstawą koloru jest perłowa poświata połyskująca delikatnym różem na której mienią się fioletowo- różowe drobinki. 
 


Zapach: Puder posiada mocny, ale bardzo przyjemny zapach.

Konsystencja: puder prasowany w kamieniu. Daje perłowe wykończenie z mieniącą się mgiełką. Rozprowadza się bardzo dobrze (pędzlem, gąbeczki nie używam).


Działanie/ Efekt: Daje połyskujące wykończenie, ujawniające się w różnej intensywności w zależności od światła- w świetle dziennym bardziej zauważalna jest perłowa poświata, drobinki są wręcz niezauważalne, natomiast w sztucznym drobinki "łapią światło" i stają się bardziej widoczne.To wszystko sprawia, że puder nie jest do końca transparentny- nakładając go na całą twarz ryzykujemy stworzenie wizerunku nienaturalnego- połyskująca twarz cała w brokatowych drobinkach. Puder nadaje się tylko do nałożenia na wybrane partie twarzy, te w których rozświetlenie jest pożądane.


Dla kogo: Idealny dla osób ze skórą zmęczoną, pozbawioną blasku, a nawet poszarzałą. Posiadając skórę mieszaną, puder nakładamy na wybrane partie twarzy. Osobom ze skórą tłustą tego typu "błysk" zdecydowanie odradzam.



Gdzie kupić: drogerie, sklep internetowy Vipera.

Ocena końcowa: 4/6
Długo przekonywałam się do tego produktu, spowodowane było to głównie tym, że musiałam nauczyć się używać kosmetyku z brokatowymi drobinkami (sama takich nigdy nie kupuję). Pierwsze podejście- koszmar, kolorowe drobinki wyglądały na mojej twarzy jak wysypka. Później już po strzepnięciu nadmiaru kosmetyku z pędza zauważyłam, że pozbywam się większości drobinek, a na policzkach powstaje coś w rodzaju perłowej poświaty- o taki efekt właśnie mi chodziło. Ten puder jest całkiem fajnym rozświetlaczem, jednak jeżeli nie przepadacie za drobinkami z nim również się nie polubicie. Ja mimo wszystko ograniczyłabym właśnie ilość drobinek w tym pudrze. Bez nich wygląda naprawdę pięknie.


Produkt otrzymałam w ramach współpracy z firmą Vipera Cosmetics, której bardzo dziękuję za udostępnienie kosmetyków, a Was pragnę poinformować, że nie ma to wpływu na moją recenzję. Kosmetyk po dokładnym przetestowaniu został rzetelnie i obiektywnie zrecenzowany.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...