środa, 16 stycznia 2013

Mój pierwszy krem pod oczy- Soraya Nawilżanie & Dotlenianie

Jeszcze do niedawna krem pod oczy wydawał mi się zbędnym kosmetykiem. Uważałam, że dobry krem do całej twarzy wystarcza w zupełności i pewnie tak byłoby dalej gdyby nie fakt, że krem Soraya z linii nawilżanie i dotlenianie bardzo polubiłam. Sama pewnie jeszcze nie zwróciałabym na niego uwagi w sklepie, ale miałam okazję poznać jego działanie na własnej skórze, ponieważ otrzymałam go na spotkaniu Blogerek. 

Krem stał się miłym urozmaiceniem codziennej pielęgnacji. Nakładanie go w okolicach oczu przed makijażem jest przyjemnością uwielbiam to uczucie chłodu chwilę po aplikacji. Krem pod oczy Soraya bardzo polubiłam i z pewnością będę sięgać po kolejne opakowania, a czym zaskarbił sobie moją sympatię dowiecie się już za moment...
Krem jest idealny dla młodej, delikatnej skóry wokół oczu potrzebującej nawilżenia. Dziewczyny w wieku do 25 lat powinny być z niego zadowolone, o ile nie pojawiły się u nich pierwsze zmarszczki, bo wtedy należy sięgnąć po "cięższe działo" ;)
Co pisze o produkcie producent: 
Kierunki działania składników aktywnych
1. NAWILŻANIE- KOMPLEKS AQUA-CELL Z KWASEM HIALURONOWYM - nawilża powierzchnię skóry, przestrzenie międzykomórkowe oraz wnętrza komórek skóry
2. DOTLENIANIE- OXY-CELL - zwiększa wewnątrzkomórkowy transport tlenu i jego wykorzystanie w komórkach skóry
3. OCZYSZCZANIE Z TOKSYN- DETOX-CELL – usprawnia detoksykację komórek skóry
4.INTENSYWNA REGENERACJA NASKÓRKA- MASŁO SHEA – zapewnia odżywienie i natłuszczenie naskórka, zmiękcza go i wygładza

Krem stosuję codziennie rano i wieczorem, delikatnie wklepując go w skórę oczu opuszką palca serdecznego (jest w nim najmniej siły- nie napinamy niepotrzebnie skóry). Chwile po aplikacji czuć bardzo przyjemny efekt chłodzenia, szczególnie pożądany rano, wtedy mam wrażenie, że moje zaspane oczy wreszcie budzą się. Bardzo szybko się wchłania i już po chwili mogę przystępować do makijażu oczu.
Naturalne dla mnie są cienie w zewnętrznych kącikach oczu, mam tam tak cienką i jasną skórę, że cienie są widoczne zawsze. Regularne stosowanie kremu bardzo delikatnie je rozjaśniło, ale taka moja uroda i chcąc je zamaskować w stu procentach robiąc makijaż sięgam po korektor.
Według mnie kolejną jego zaletą jest wydajność, przy codziennym stosowaniu rano i wieczorem przez okres dwóch miesięcy końca nie widać.
To bardzo przyzwoity krem dla początkujących ze specyfikami pod oczy młodych kobiet- powiedziałabym nawet, że to dobry start dla pięknego spojrzenia.

Cena: 10zł/15ml
Posiada filtr SPF15


czwartek, 10 stycznia 2013

Uwodzicielski krótkodystansowiec czy wierny romantyk?

Każdy z posiadanych przeze mnie lakierów do paznokci Silcare, a mam ich cztery, jest inny i wcale nie mam na myśli ich zróżnicowania pod względem barw. Niby ta sama "rodzina", a jeden inny od drugiego. Moją małą gromadkę w skład której wchodzą: bordo, metaliczny fiolet, mięta i brzoskwinia można podzielić na dwie grupy. W pierwszej są uwiodzicielscy krótkodystansowcy, zaś w drugiej wierni romantycy. Teraz winna jestem Wam pewne wyjaśnienia, a właściwie stworzenie legendy do moich obrazowych określeń. Drogie Panie, każde z słów składowych oznacza cechę lakieru, o którym możecie poczytać w dzisiejszym poście i kilku kolejnych.

Dziś przyjrzymy się pierwszemu z grupy "uwodzicielscy krótkodystansowcy"- Silcare The Garden Of Colour nr 41. 
Co w nim jest uwodzicielskiego? 
Rzecz jasna, kolor. Jest to niesamowity metaliczny ciemny fiolet z milionem maleńkich drobinek w kolorze niebieskim. Dzięki temu lakier w zależności od światła ujawnia swoje dwa oblicza- raz jest metaliczym fioletem, a innym razem fioletowym granatem (nadal metalicznym). Lakier ma przyjemną konsystencję, dzięki wygodnemu pędzelkowi szybko rozprowadza się na płytce paznokcia. Schnie bardzo szybko i na długo zachowuje piękny połysk. Atrakcyjna cena (6,99zł) i meeega pojemność (15ml) są jego zaletą.
Dlaczego krótkodystansowiec?
Bo na tle swoich niewątpliwych atutów wizualnych, jego trwałość nie jest zadowalająca. Bez top coatu na drugi dzień po malowaniu końcówki były starte, po użyciu lakieru nawierzchniowego trwałość wydłużyła się do trzech dni. Mimo użycia pod lakier bazy, moje paznokcie uległy zabarwieniu, a ich brzydki żółty odcień wybawiam po dziś dzień.
Pojemność: 15ml
Cena: 6,99zł
Lakiery Silcare dostępne tu: nails.silcare.com
Wkrótce kolejny odcinek historii rodziny Silcare'ów... ;)

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Gdzie byłam, jak mnie nie było

Hej Dziewczyny! Witam Was ciepło w pierwszym w Nowym Roku wpisie na blogu. Jak mogłyście zauważyć zrobiłam sobie "urlop" od blogowania, niestety był przymusowy, bo miejsce w którym spędziłam Święta położone było wysoko w górach, a internet miał ślimacze tempo. 

W domu w Polsce zawsze mamy ogromną choinkę do samego sufitu, a w tym roku musieliśmy zadowolić się mniejszym drzewkiem. Okazało się jednak, że nawet mała potrafi dać wiele uśmiechu, w domu od razu robi się milej.
Jak możecie zauważyć śnieg leżał, ale dopiero w wyższych partiach gór. Tam gdzie mieszkaliśmy, pogoda była niemal wiosenna- śniegu ani śladu a temperatura w dzień osiągała nawet 13 stopni.
Duża, pięknie oświetlona choinka w centrum. Uwierzcie, że zrobienie przy niej zdjęcia, bez chodzących przed obiektywem przechodniów, graniczyło z cudem ;)
Jedna z piękniejszych dekoracji w oknie wystawowym. Ta urocza szopka, to miła odmiana od wszędobylskich śnieżynek i Mikołajów.

Zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na fb: https://www.facebook.com/AlfabetUrody

niedziela, 9 grudnia 2012

Bądź na bieżąco!

Zapraszam na mój profil na Facebooku- poznajmy się :) Polub, komentuj, bądź aktywna!
http://www.facebook.com/AlfabetUrody

piątek, 7 grudnia 2012

L'Oreal Extra Volume Collagene- spektakularne spojrzenie

Tusz do rzęs jest kosmetykiem bez którego większość kobiet nie wyobraża sobie makijażu. Ma za zadanie podkreślić spojrzenie, sprawić, że oko wygląda na bardziej otwarte, wypoczęte, a dzięki swoim właściwościom potrafi nawet je wydłużyć lub spowodować, że będą wyglądały na grubsze, gęstsze, albo bardziej podkręcone. 

Czy wiecie że... 
większość kobiet zapytana jaki kosmetyk zabrałaby ze sobą na bezludną wyspę wskazuje właśnie tusz do rzęs.

Ja w swojej kosmetyczce mam już kilka ulubionych tuszy do rzęs, ale kilka miesięcy temu dołączył do tego grona tusz L'Oreal Extra Volume Collagene i przebojem zdobył moje... rzęsy. W tym poście postaram się również odpowiedzieć na pytanie, które zawarła w mailu jedna z moich czytelniczek.



Tuszowanie rzęs jest dla mnie prawdziwym rytuałem, już dawno przekonałam się że do osiągnięcia spektakularnego efektu potrzebujemy fajnego tuszu z dobrą szczoteczką i precyzji. Rzęsy tuszuję bez pośpiechu, dokładnie- od nasady aż po same końce, dokładnie rozprowadzam kosmetyk (odpowiednio manewrując szczoteczką) i rozczesuję rzęsy- ta metoda sprawia, że moje rzęsy wyglądają nienagannie przez cały dzień.

 
Tusz Extra Volume Collagene znajduje się w eleganckim czarnym opakowaniu ze złotymi napisami. Opakowanie posiada dozownik, który pozwala na wydobycie optymalnej ilości tuszu. Szczoteczka jest duża, posiada gęste i bardzo miękkie włoski. 

Kilka słów od producenta:
Zapewnia 12 x większą moc spojrzenia, bez grudek. Rzęsy zyskują natychmiastową objętość dzięki cząsteczkom kolagenu, który absorbując wilgoć, wypełnia je od wewnątrz. Kompleks Hydra-Collagene - suche cząsteczki kolagenu wchłaniają wilgoć jak gąbka i rozpulchniają się, nadając rzęsom objętość. Formuła zawiera kwas hialuronowy o właściwościach zatrzymujących wodę. 


Przyznam się, że nie mam pojęcia jak jest z wypełnianiem rzęs przez cząsteczki kolagenu ;) Jedno jest pewnie moje rzęsy wyglądają jak z obrazka! Pokryte są kolorem smolistej czerni od nasady, aż po końce bez grudek. Tusz utrzymuje się na moich rzęsach przez cały dzień, nie znika i nie osypuje się. Zauważalnie wydłuża rzęsy podkręca i dodaje im objętości.

Zresztą zobaczcie same. Mój kolor to Smoky Black


Extra Volume Collagene to mój pierwszy tusz z L'Oreala i mam ochotę na więcej! Moje zapasy uzupełniłam ostatnio o kolejne opakowanie Extra Volume Collagene.

Tusz w popularnych drogeriach kosztuje ok.54zł to dużo, ale w sklepie JP Cosmetics jego cena to 29,99zł (idealny prezent na święta dla mamy, przyjaciółki lub samej siebie).
Możecie kupić go tu: http://www.jpkosmetyki.pl/loreal-extra-volume-collagene-9-ml-black-czarny-tusz-do-rzes-2.html

Pytanie od czytelniczki: Czy istnieje metoda pozwalająca znaleźć idealny tusz do rzęs?
Nie ma jednej jasno określonej metody, każda z nas ma inne oczekiwania co do tuszy do rzęs, jednak według mnie najlepsza jest metoda prób i błędów. Nie bójmy się poszukiwań, testowanie różnych tuszy do rzęs w większości przypadków przynosi zadowalające efekty, w finale znajdujemy swojego faworyta, jednak większość z nas po pewnym czasie potrzebuje zmian i znów rozpoczynamy testowanie. W dzisiejszych czasach mamy ten komfort, że możemy poszukiwać wśród różnych marek i przebierać spośród oferowanych przez nie kosmetyków. Pamiętajcie, że jakość tuszu do rzęs to połowa sukcesu, za całkowitą satysfakcją stoją odpowiednio dobrana do naszych potrzeb szczoteczka i umiejętności.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...